Dominikana

Dominikana

Dominikana

Czerwiec 2021

Mówią na mnie, że jestem wyjątkowa, egzotyczna i niepowtarzalna! Zostałam odkryta przez Krzysztofa Kolumba i chętnie przyjmuję turystów z całego świata. Oferuję gorące słońce, pyszny rum i magiczne plaże pośród tropikalnych palm! To właśnie ja, królowa Karaibów – Dominikana!

Swój pierwszy rok związku z Justyną postanowiliśmy świętować w Ameryce Północnej wybierając wycieczkę na Karaiby! Już teraz składamy podziękowania do biura podróży Rainbow, które zorganizowało nam cały wyjazd. Jak wyglądało dziewięć dni spędzonych na Morzu Karaibskim Oceanu Atlantyckiego? Posłuchajcie!

Wreszcie w wieku 31 lat zaliczam swój wymarzony  kontynent pt. Ameryka Północna! Długi 11 godzinny przelot zawdzięczam Polskiej linii lotniczej LOT, która stanęła na wysokości zadania podstawiając dreamlinera mogącego pomieścić 252 osoby! Podczas rejsu serwowane były posiłki, a czas urozmaicony był filmami, grami i muzyką z wbudowanego tabletu. Prze wejściu otrzymaliśmy poduszki i koce. Obsługa i komfort nieporównywalny do tanich linii lotniczych.

Zanim wylądujemy i opowiem Wam o perełkach tego Państwa przypomnę o kilku ważnych sprawach:

  • Do wjazdu na teren Republiki Dominikańskiej obowiązkowy jest ważny paszport
  • NIE TRZEBA mieć testów covid-19 [aktualizacja 26.06.2021]
  • Warto wykupić ubezpieczenie zdrowotne, leczenie i szpitale na miejscu są bardzo drogie
  • Walutą jest PESO 1 Peso ( DOP ) to 0,067 złotych. Na miejscu można wszędzie płacić w trzech walutach: Peso, Dolary i Euro. Nie wszędzie można płacić kartą!
  • Zegarki przesuwamy o 6 godzin do tyłu
  • Krem z wysokim filtrem i nakrycie głowy to podstawa
  • Godzina policyjna na Dominikanie obowiązuje od północy!
  • Internet WIFI jest słabo dostępny, wykupcie sobie kartę na miejscu np. 4GB za 15-20 $
  • Połączenia do Polski są drogie, 1 min to koszt około 10 zł, SMS 1,50 zł
  • Po powrocie OBOWIĄZKOWA kwarantanna [ Aktualizacja 28.06.2021 ] Nam się udało!
  • Przed wylotem wymagane jest wypełnienie formularza: https://eticket.migracion.gob.do/

COVID-19 na Dominikanie ?

Sam fakt, że lecąc na Dominikanę nie trzeba wykonywać testu, świadczy o ich podejściu do epidemii. Na mieście raczej nie spotkacie ludzi mających maseczki. Mają je tylko osoby sprawujące jakieś funkcje np. policjant czy przewodnik. Inna sprawa jest w hotelu, gdzie wymagane są w restauracjach. Nie jestem jednak w stanie zrozumieć ich zasady: Załóż maseczkę, a jedzenie już każdy sobie nakładał jedną łyżką. Na szczęście my, ani żadni z poznanych przez nas na miejscu znajomych nie doznało objawów.

Zatrzymujemy się w hotelu 4 gwiazdkowym o nazwie Playa Bachata Resort SPA Resort położonego ok. 30 km od lotniska w Puerto Plata. Ogromny 45 tys. m2 kompleks wybudowany w karaibskim stylu położony jest w zatoce Maimon Bay, bezpośrednio przy złotej, piaszczystej plaży w ogrodzie z bujną tropikalną roślinnością i malowniczym widokiem na góry. Posiada 998 pokoi wyposażone w taras, lodówkę, barek ( co dwa dni uzupełniany ) i przede wszystkim klimatyzację! Już pierwszego dnia poznajemy sporo Polaków min. Darię i Damiana z Berlina, z którymi spędziliśmy większość czasu podczas pobytu! Pozdrowienia dla Was kochani i czekamy na odwiedziny w Kielcach!

W hotelu znajdowało się tak dużo atrakcji, że ciężko było nam ze wszystkiego skorzystać przez pełne 7 dni! Oprócz 4 basenów, odwiedzaliśmy 6 restauracji ( w tym dwie tematyczne), SPA, studio fotograficzne, siłownię i wieczorne animacje. Bogata formuła all inc pozwalała na wypożyczenie kajaków i innych sportów wodnych. Otwarte były także sklepiki z pamiątkami, a w ciągu dnia organizowane różne konkursy dla dzieci i dorosłych. Leżaki i ręczniki dostępne free zarówno przy basenie jak i na plaży! Bardzo dobre drinki, niewałowane i nierozcieńczane jak w co niektórych hotelach. Piwo do wyboru w barze: miejscowy Presidente lub Heineken z butelki! 

Co mnie zaskoczyło/ zdziwiło ?

Taxówki na skuterach! I wcale nie są tylko 2 osobowe, panuje tu raczej zasada ile wejdzie i jedziemy! Widok gniazdek elektrycznych wbudowanych w ziemię, nie w ścianę jak w każdym innym miejscu jakie widziałem do tej pory! Niesamowity był też jeden dominikanin, który sprzedawał kokosy wdrapując się po nie na szczyt palmy! Robił to tak sprytnie, że pozazdrościć mu mogła nie jedna małpa lub niedźwiedź hehe. Miejscowi za 2 dolary są w stanie zrobić naprawdę wiele, panuje tam taka bieda, że nagie dzieci bawią się w błocie, a ich szałasy przypominają bunkry jak po przejściu tornada! Średni zarobek wynosi tu 5 tys. Peso czyli ok 430 złotych / miesiąc! Jedna czwarta kraju cierpi z powodu niedożywienia, a 10% populacji żyje tu za mniej niż 12 zł dziennie! Najbardziej zabójczą chorobą jest HIV i AIDS.

Zastanawiałem się nad wynajęciem samochodu, ale pierwszy wyjazd po za hotel sprawił, że szybko zrezygnowałem. Nie ma tam żadnych zasad drogowych, każdy jedzie jak chce i czym chce, nie zachowując przy tym żadnych zasad bezpieczeństwa np. kask. Ilość skuterów jest tak duża, że pojawiają się dosłownie wszędzie wciskając się w każdą lukę. Sami byliśmy świadkiem dwóch wypadków, gdzie w jednym z nich wątpię, że koleś przeżył: padł głową na rozgrzany beton i zalał się krwią nie mając kasku. Nikt mu nawet nie próbował pomóc…

Plaże na Dominikanie

Karaibskie plaże to główna atrakcja dla której przyjeżdżają tu podróżni z całego świata! Ulubione miejsce turystyczne wszechczasów, bezkres oceanu i kilometry piaszczystych plaż. Aksamitny miękki piasek, wysokie smukłe palmy, tropikalne chaty i krystalicznie przejrzysty lazur oceanu – zobaczysz krajobrazy takie jak te, które każdy z nas widział dotychczas tylko w reklamie Bounty.

Nasza plaża przy której mieszkaliśmy w regionie Puerto Plata była tak jak z okładki najlepszej książki o egzotyce. Wizytówkowa huśtawka na której każdy musiał sobie zrobić zdjęcie, wijące się od wiatru palmy i ciepły, czysty Ocean Atlantycki. Możecie się śmiać, ale ja zawsze sprawdzam zasolenie wód poprzez polizanie palca i ta woda tutaj ku mojemu zdziwieniu była dużo mniej zasolona niż chociażby Morze Śródziemne, Jońskie czy Adriatyckie. Co ciekawe wyporność wody wcale nie była mniejsza!

Nie musicie zabierać ze sobą butów do wody chociaż miejscami zdarzają się pojedyncze kamienie, szczególnie w początkowej fazie wejścia do Oceanu. Pływanie, pluskanie czy leżenie w wodzie to już tylko wisienka na torcie i orzeźwienie od słońca! Jeśli chcecie posnurkować to uważajcie, widziałem na rafie kilka jeżowców z którymi kontakt może się skończyć co najmniej nieprzyjemnie. Miałem ze sobą maskę do wody, rurkę i płetwy, dzięki czemu spotkałem sporo kolorowych rybek. Byli tacy co widzieli ośmiornicę i małe rekiny, jeśli im wierzyć to musiało to być z dala od brzegu.

Na terenie naszego hotelu mieliśmy możliwość wypożyczenia sprzętu wodnego i tym sposobem skorzystaliśmy z przejazdu popularnym „bananem”. Kizia wsiadając do motorówki tak mocno przeżyła przejazd, że jej pisk było słychać chyba na sąsiednim państwie Haiti, a motorniczy łapał się za głowę hehe! Rzeczywiście fale tego dnia były spore, ale to dodatkowo dawało większą frajdę i poczucie adrenaliny!

Dominikańskie plaże to romantyczne miejsce i wybór wielu małżeństw na podróż poślubną. W trakcie naszego pobytu często byliśmy świadkami sesji zdjęciowej, z czego jedną sam miałem przyjemność robić heh. Z tego miejsca pozdrowienia dla Ewy i Krzyśka i jeszcze raz dużo szczęścia w miłości dla Was! Sami skorzystaliśmy z uroków pięknego zachodu słońca robiąc sobie pamiątkowe fotki.

Puerto Plata

Wycieczka do stolicy regionu pozwala poznać nieco inne oblicze Dominikany i prawdziwego życia w biedzie, o której już wcześniej wspomniałem. Miejscowi mimo to dbają o turystów chcąc zapewnić im maximum atrakcji. Nasz prywatny przewodnik z którym przyjechaliśmy zaprowadził nas na różową dzielnicę, a następnie na „Umbrella Street”. Przy bocznych uliczkach w okolicy rynku głównego wejdziecie do sklepów z pamiątkami gdzie kupicie min. Rum, kawę, cygara i wyroby rękodzieła

Dojazd między miastami Dominikany może odbywać się na kilka sposobów. Najtańszą opcją jest autobus miejski, który nie ma żadnego rozkładu jazdy, jeździ i zatrzymuje się gdzie chce zabierając jak największą liczbę osób. My korzystaliśmy z taksówek, gdzie tak samo jak w każdym sklepie należy targować cenę. Często pierwsza jest mocno zawyżona i tak np. z czegoś co kosztuje 80 USD, możecie spokojnie kupić za 40 USD! Im więcej nabierzecie do „koszyka” tym więcej uda się utargować lub dodatkowo jeszcze dostać jakiegoś gratisa.

Co zjeść i co wypić na Dominikanie ?

Na pewno musicie skosztować słodyczy. Dominikana słynie z przetwarzania cukru, która jest jedną z głównych gałęzi przemysłu w kraju. Bardzo dobre i soczyste są owoce sprzedawane nawet przy ulicy przez dzieci i kobiety trzymające je na głowach i w rękach! Obowiązkowo do spróbowania rum i kawa o nazwie takiej jak stolica Państwa czyli Santo Domingo. Podstawowym elementem, który pojawi się w każdym sklepie jest Mamajuana, czyli „karaibska Viagra” – to najsłynniejszy na wyspie drink, który składa się z naturalnej mieszaniny ziół , korzeni i kory z dodatkiem miodu, karaibskim rumem i czerwonym winem

Paradise Island

Jednego dnia postanowiliśmy wybrać się na rajską Paradise Island. To malutka kilkumetrowa wyspa pozwalająca spełnić wyobrażenie jak to jest jechać na bezludną wyspę na środku Oceanu. Kawałek uformowanego piasku, który przeszedłem dookoła w jakieś 40 sekund! Pierwszy raz w życiu widziałem na żywo takie miejsce! Na początku myślałem, że to jakaś wodna fatamorgana! Dopiero kiedy wyszedłem z łódki i stanąłem na brzegu uwierzyłem, że to istnieje naprawdę!

Dostać się tam możecie tylko drogą morską. Łódką z napędem mechanicznym płynęliśmy tam około 40 minut. Koszt całej wycieczki to około 60 USD ( w cenie transport + jedzenie ) Na miejscu mieliśmy 3 godziny wolnego czasu, gdzie przywitało nas kilka pelikanów, które nie bojąc się ludzi rozpoczęły swoje łowy. Wyglądało to naprawdę zjawiskowo, pelikan po zauważeniu potencjalnej ofiary krążył kilka sekund niczym szybowiec by nagle z prędkością światła zaatakować rybę!

Na miejscu w sztucznie zrobionych słomianych szałasach mieliśmy przygotowany poczęstunek w postaci świeżych owoców. Justyna nie dała się przekonać na próbę wejścia w głębszą wodę więc musiałem sam posnurkować! Organizatorzy wcześniej celowo zanęcają wodę, żeby rybek było jak najwięcej! Dla osób, którzy nie mają sprzętu można bezpłatnie wypożyczyć! Kto z Was już nurkował ten wie, że podwodny świat to przejście jak do innej galaktyki! Cały zajebisty dzień w gronie osób z różnych stron świata! My trzymaliśmy się głównie z Kasią i Filipem z Poznania! Pozdro dla Was mordeczki!

Quady na Dominikanie

Ileż można leżeć na plaży kiedy chęci na nowe przygody są tak duże! Szybka decyzja co robimy i w sobotni poranek zorganizowaliśmy wypad na przejazd quadami po Dominikańskiej dżungli! Wspólnie z parą Daria i Damian zapinamy pasy, zakładamy kaski i wyjeżdżamy na 3 godzinny podbój Dominikany!  

Dzięki ciekawie zorganizowanej drodze mieliśmy możliwość zobaczyć najbardziej ubogie wioski w kraju. Off-roudowa trasa przechodziła początkowo przez ulicę, by docelowo wjechać w tereny leśne. Fakt, że dzień wcześniej padał tropikalny deszcz sprawił, że błoto było idealne do jazdy w kałużach! Byliśmy cali brudni, mokrzy i uśmiechnięci! Dopiero pod koniec zatrzymaliśmy się na jednej z plaż gdzie zrobiliśmy sobie 30 minutową przerwę na kąpiel!

Taki trip kosztuje około 100 USD / jeepa w zależności od jego wielkości i silnika. Wycieczka gromadzi w sumie około 10 takich samochodów, którą prowadzi przewodnik. Dobrze mieć ze sobą jakieś okulary i chustkę zasłaniającą twarz! Fantastyczna zabawa połączona ze zwiedzaniem słabo dostępnych miejsc na Dominikanie!

Podsumowując przez całe 7 dni spotkaliśmy sporo różnych zwierzątek. Jedną noc spaliśmy nawet z psem na jednym łóżku! Widzieliśmy jaszczurki, legwany, kolorowe rybki, pływające żółwie,  aż po pelikana! Numerem jeden była jednak małpka, która skakała po Tobie jak po drzewie! Udało się ją fajnie sfotografować na pamiątkę, za co właściciel zażyczył sobie 10 dolarów! Ciekawa wieź narodziła się pomiędzy małpą, a Justyną! Jedna bała się drugiej i uciekały od siebie na samo spojrzenie!

Wakacje na Dominikanie to fantastycznie spędzony czas w egzotycznym klimacie! Potwierdzam autentyczność pięknych plaż, czystego ciepłego Oceanu i cudownych widoków! Jest jeszcze coś co warto przywieść ze sobą do Polski – to docenienie tego co mamy na co dzień, poszanowanie każdej złotówki i kawałka chleba. Mamy tutaj zdecydowanie lepiej niż inni ludzie na świecie, dlatego z każdego wyjazdu uwielbiam wracać ciesząc się, że jestem Polakiem!

  • Atrakcje 80% 80%
  • Jedzenie 90% 90%
  • Transport 100% 100%
  • Nocleg 75% 75%
Napisane przez jacekw

409 Replies to “Dominikana”