Mykonos

Mykonos

Mykonos

Lipiec 2021

Słynąca z niekończących się imprez, a przez niektórych zwana też „Grecką Ibizą”. Jest osadą sław i celebrytów z całego świata przez co stała się najdroższą i ciężko dostępną wyspą na Morzu Egejskim. Zmysłowe i luksusowe miejsca gwiazd to raj dla fotografów. Czy rzeczywiście jest to takie cudo ? Pojechałem to sprawdzić, a wy oceńcie sami!

Razem z Kacprem z okazji jego 27 urodzin ruszamy na podbój wyspy na której jeszcze nie dawno bawił się min. Robert Lewandowski z Anią, Leonardo DiCaprio, Paris Hilton, Natalia Siwiec, Dawid Woliński, Ewa Chodakowska, Artur Boruc czy Wojtek Szczęsny z Mariną. To tylko kilka perełek, którzy w ostatnim czasie odwiedzili Mykonos! Regularnie zawijają tu jachty i lądują prywatne samoloty milionerów, gwiazd kina, przedstawicieli arystokracji z całego świata! Także Kacper, jeszcze raz wszystkiego najlepszego, trochę Cię chyba zaskoczyłem tym prezentem, ale mam nadzieję, że będziesz go pamiętał do końca życia! Teraz my przejmujemy wyspę i będziemy na pierwszej stronie Pudelka heh

Ruszamy z lotniska w Pyrzowicach chwilę po godzinie 10 rano gdzie już na terminalu spotkaliśmy znajomych z Torcidy Górnika Zabrze! Jeszcze raz dzięki za nocleg mordki! My oczywiście nie zarezerwowaliśmy żadnego hotelu, są na miejscu bardzo drogie, booking.com szaleje od cen, a Airbnb jest często w całości zarezerwowany! Mieliśmy szczęście ich spotkać, a to dopiero początek farta jaki nam towarzyszył przez cały wypad!

Po wylądowaniu wzięli nas na testy COVID! Wykorzystaliśmy jednak panujący chaos i ulotniliśmy się z szybciutko do wyjścia więc udało się uniknąć badania! Lotnisko w Mykonos znajduje się tylko 4 kilometry od głównego miasta jednak z połączeniem nie jest tak łatwo! Nie widziałem żadnej komunikacji miejskiej, mimo że był tam jakiś przystanek. Taxi na całej wyspie jeździ podobno tylko 12 samochodów! Cena ok 30 Euro! Trochę sporo jak na 4 km przejazd za 150 złotych. Wiele apartamentów oferuję w zamian za nocleg transfer z lotniska w cenie! Po 30 minutach bierzemy w końcu taxi i lecimy na plażę!

Super Paradise Beach to najbardziej popularna imprezowo plaża na wyspie położona na południowym wybrzeżu. Na miejscu znajdują się kluby i restauracje przy samej wodzie. Wystawione parasole i leżaki to koszt nawet 40 Euro / dzień! Tu spędziliśmy kilka godzin relaksując się na słońcu przy zimnym piwku. Uważajcie przy wejściu do wody, najpierw znajduje się tam płyta porośnięta glonami i jest bardzo ślisko, a kilka metrów dalej jest wyraźny spadek gdzie nie widać już dna, tak jest głęboko! Nie polecam szczególnie dla rodzin z dziećmi i osób, które nie potrafią pływać

Plaża oferuje duży wybór sportów wodnych, my skorzystaliśmy wynajmując skuter! Jazda była bardzo szybka, a silny wiatr powodował, że skakaliśmy po falach jak kangur! Kacper się prawie porzygał hehe. Chyba za daleko wypłynęliśmy bo chłop na nas gwizdał i zaczął gonić za nami motorówką! Za koniec można kupić kilka zdjęć robionych przez fotografa za jedyne 20 Euro hehe

O tym, że ciężko tutaj z transportem już wspominałem, ale jeszcze mocniej niż na lotnisku przekonaliśmy się próbując się dostać z plaży do starego miasta! Nie było żadnego autobusu więc udaliśmy się na piechotę łapiąc stopa! Po drodze źle stanąłem i mocno skręciłem kostkę, a później zaatakował nas jakiś pies! Prawie nas pogryzł na szczęście szybko złapałem jakiegoś kija! Dopiero po jakimś kilometrze udało się złapać auto, gdzie koleś wziął nas na pakę i zawiózł do samego miasta! Kostka skręcona konkretnie, a w aucie zgubiłem ładowarkę i power banka!

Podczas naszego pobytu, dosłownie dzień przed naszym wylotem zostały wprowadzone restrykcje COVID-owe mówiące o godzinie policyjnej od 1 w nocy do 6 rano i UWAGA – „Zakaz puszczania muzyki”!!!! Z takim rozporządzeniem to nawet w Polsce się nie spotkałem! Sytuacja jest o tyle kuriozalna, że zakaz ten obowiązuje tylko w weekendy heheheh. A wiadomo: mamy wakacje, kluby i dyskoteki szczególnie tutaj działają codziennie! [ czyli można się zarazić przez muzykę w sobotę, a w środę czy piątek już nie heheh MASAKRA!! Także greckie psy już lekko po północy szykowały się do ataku z mandatami goniąc mnie jak sikałem sobie w kraczkach! Uliczki były jednak tak wąskie, że nie miały jak zawrócić i zanim to zrobili byłem już dwa skrzyżowania dalej!

Mykonos inaczej Chora to stolica wyspy położona na zachodnim wybrzeżu. Zbudowana jest w typowo greckim stylu – białe domy z niebieskimi elementami, a pomiędzy nimi znajdują się wąziutkie uliczki tworzące labirynt. Dosłownie na każdym kroku były tu tawerny, bary i sklepy z różnego rodzaju pamiątkami. Koniecznie trzeba się przespacerować uliczkami Mykonos i ciężko Wam się będzie nie zgubić!

Docelowo idąc w samo centrum Mykonos zobaczycie słynne wiatraki, które są symbolem miasta. Zaraz obok znajduje się Little Venice – malownicze miejsce gdzie fale rozbijają się o domki! Tam siądziecie w jednych z restauracji z widokiem na cudowny zachód słońca! Możecie tu spotkać pelikany, które są maskotką wyspy! Dokarmiane przez turystów mają nawet swoją legendę, która mówi o miejscowym rybaku, co uratował im życie!

Mykonos to wyjątkowa wyspa gdzie zobaczycie prawdziwy klimat greckich budowli, kolorystyki i smaku. Kolacja w jednej z tawern na pewno zadowoli smakoszy ich kuchni! Nie ma tu jednak tak reprezentacyjnych miejsc jak na Krecie, Rodos czy Zakyntos. Sława i pieniądze rządzą się swoimi prawami i tak właśnie zapamiętam kolejną zdobytą przeze mnie Grecką perełkę!

  • Atrakcje 15% 15%
  • Jedzenie 75% 75%
  • Transport 5% 5%
  • Nocleg 100% 100%
Napisane przez jacekw

155 Replies to “Mykonos”

Zostaw komentarz